​WIKTOR DYNDO

Marek Wolynski

Unit24 Gallery, London, UK

PROPAGANDA

2015

 

 

Internet Lies, Dyndo’s latest series, refers to the circulation of images depicting recent events and global issues. In the book The Information Bomb, Paul Virilio paraphrases Francis Fukuyama’s well-known statement about the end of history and presents a thesis about the end of geography. Distances ceased to bear relevance and the information along with the photographs which illustrate the news are nowadays instantly available.

Wiktor Dyndo situates global events depicted in the mass media in new contexts. Real objects are presented in a simplified way: one has an impression of looking at excerpts of televisions news or photographs taken from daily newspapers. The artist makes use of dichotomies and antagonisms, which manifest themselves both in variety of subject matters and extreme colour schemes. Each painting relates to simultaneousness of media images occurrence as well as their readiness to be perceived on the same footing, regardless if they touch on the issue of murder committed by ISIS, the Ebola epidemic, or global warming. In the series, Dyndo poses questions about the credibility of photography as well as the influence images have on viewers’ perception and interpretations of particular events. ‘Internet Lies’ evokes concerns about the effects of both information chaos and visual intrusion which may lead to generalisations and superficial thinking.

 

Flags, Dyndo’s other series, explores historic and cultural usage of symbols and imagery of flags. By employing flat colours, Dyndo transforms a real object into its conceptual image, simultaneously exploring the tension of lines, light and contrast. He focuses on colours and shapes which are commonly used as tools of politics and identification and links pure colours to current social and political situations. Each move of a brush, each layer of a paint, an error in relation to photographic image which inspired the artist are the elements that broaden the field of interpretation and avert trivial answers.

 

Simplicity and literalism stand in stark contrast to the questions of media manipulation, aesthetics of power, political division of the world. Dyndo situates himself on the sidelines rather than directly engaging in the presented issues. By avoiding explicit comments, he leaves room for the audience to explore the works through the prism of their personal experience. His works form an interpretive challenge relating to the state of current consciousness dominated by a row of political, ethnical and social anxieties.

 

 

 

 

KONFERENCJA, 2014, olej na płótnie, 160 x 200 cm

UPADEK, 2014, olej na płótnie, 150 x 200 cm

ZASIEKI, 2014, olej na płótnie, 130 x 170 cm

THE TRUTH IS OUT THERE, 2015, olej na płótnie, 150 x 200 cm

SCHODY, 2015, olej na płótnie, 120 x 180 cm

GAME OVER, 2013, olej na płótnie, 140 x 200 cm

KEEP OUR SECRETS SECRET, 2013, olej na płótnie, 150 x 200 cm

FIRE, 2014, olej na płótnie, 110 x 170 cm

HISTORYCZNY PRZEŁOM, 2015, olej na płótnie, 140 x 190 cm

NOWY PORZĄDEK, 2015, olej na płótnie, 130 x 200 cm

BARWY PODSTAWOWE, 2014, olej na płótnie, 130 x 200 cm

INTERNET LIES   

 

INTERNET LIES to cykl prac, w którym odnoszę się do zdjęć towarzyszących nam w sieci, a ilustrujących wydarzenia i problemy współczesnego świata. Zastanawiam się, na ile obrazy (zarówno te samodzielne jak i te towarzyszące artykułom) wpływają na widza – na jego percepcję. Czy zadajemy sobie pytania o prawdziwość tych fotografii, o budowanie na ich podstawie zamierzonych emocji? Czy efektowne wizualnie obrazy z wojennych frontów albo katastrof, nie prowadzą do jeszcze większej powierzchowności potraktowania tematu, niż ma to miejsce w tekście opisującym dane wydarzenie? Problem polega na tym, że przestaliśmy zadawać sobie tego typu pytania, a niepostawienie pewnych pytań – w tym o obrazy, które do nas docierają za pośrednictwem Internetu, jest bardziej niebezpieczne niż nieumiejętność odpowiedzi na nie.

 

W książce Bomba informacyjna Paul Virilio stawia tezę o końcu geografii, parafrazując znane stwierdzenie Francisa Fukuyamy o końcu historii. Geografia i odległość przestały mieć znaczenie. Informacja, a wraz z nią fotografia, są teoretycznie i praktycznie, dostępne jednocześnie, w tej samej chwili. Obrazy, które oglądamy za pośrednictwem Internetu, są na równych prawach; kamery i aparaty fotograficzne są niemal w każdym zakątku globu. W związku z tym, w moich pracach, każdy z obrazów potraktowany jest przeze mnie w ten sam sposób, niezależnie czy porusza problem morderstwa dokonanego na dziennikarzu przez terrorystów z Państwa Islamskiego (które okazało się wyreżyserowaną egzekucją, a nie tak jak początkowo wszyscy sądzili, bezpośrednią relacją), czy przedstawia krę lodową dryfującą gdzieś u wybrzeży Antarktydy. Zdjęcia w Internecie są równoległe i jednoczesne. W związku z tym układ napisów INTERNET LIES, dominującego elementu, jest identyczny we wszystkich obrazach – zmienia się tylko kolorystyka. Tematyka tych prac jest bardzo zróżnicowana, stanowi moją odpowiedź na niezwykły natłok informacji, a co za tym idzie na chaos. Jak pisze Zygmunt Bauman w “Globalizacji” tania komunikacja – czyli bezustanny napływ wiadomości, oznacza że zdobyta wcześniej informacja jest szybko tłumiona, wypierana lub zalewana przez potok nowych doniesień. Cytując autora, natłok ten: „zalewa więc raczej psychikę i ją tłamsi, aniżeli karmi i utrwala”.

 

Cykl INTERNET LIES powstał świadomie w tradycyjnym medium jakim jest malarstwo. Technika ta pozwala zachować odpowiedni dystans, powstrzymać się od jednoznaczności. Dodatkowo i celowo wybrałem pionowy format, nie zaś w pewien sposób naturalny dla tej tematyki poziomy, który nawiązywałby do tabletu czy komputera. Taka kompozycja odsyła do okładek tygodników (czyli do  „wcześniejszego” medium, które dostarczało odbiorcom odpowiednio dobrane obrazy do danej sytuacji). Malarstwo odrealnia, nadaje tak bardzo istotny dla mnie sens formalny, dziejący się na powierzchni płótna, przy jednoczesnym równie ważnej tematyce odwołującej się ściśle do otaczającej nas rzeczywistości politycznej, czy społecznej. Każdy ruch pędzla, „błąd” względem fotograficznego wizerunku, to elementy, które poszerzają pole interpretacji, oddalają odbiorcę od prostych odpowiedzi, o które przy poruszanych przeze mnie tematach, niestety bardzo łatwo. Za łatwo.

Zdjęcia z wystawy, "PROPAGANDA", Unit24 Gallery, Londyn,  kwiecień-maj, 2015